Czytanie dzieciom, to w ogóle prawdziwy, wielki dar, który z łatwością mogą przekazać rodzice, a który niesie ze sobą mnóstwo korzyści.
Warto zapamiętać, że jest to jakby podarunek, który zaprocentuje na całe ich życie. Inwestycja w ich przyszłość. W dodatku inwestycja, która wymaga od nas niewiele: chęci i czasu poświęconego własnym pociechom.
Chociaż niewątpliwie jest to czas dobrze spędzony, to w tym zabieganym świecie, z wolna chwilą bywa jednak u nas różnie, ale o tym nieco później.
Dlaczego warto czytać dzieciom? Oto kilka powodów, dla których dobrze jest to robić:
- Budowanie więzi: Wspólne czytanie to cenny czas spędzony z rodzicem, pełen bliskości i ciepła. To buduje silną więź, poczucie bezpieczeństwa, bliskości i zaufania.
- Wyciszenie i relaks: Spokojny głos rodzica i wciągająca opowieść działają kojąco na dziecko, wyciszając je i przygotowując do snu. To idealny sposób na zakończenie dnia i ukojenie emocji.
Te dwa powody sprawiają, że zwłaszcza czytanie przed snem może przynieść wymierne, pozytywne efekty. Co akurat wiem z doświadczenia. Moje dzieci bardzo to lubią, jestem jednak przekonany, że Waszym również się to spodoba.
Poza tym mamy jeszcze element rozwojowy. Czytanie to:
- Wsparcie wyobraźni: Wierszyki, bajki i opowiadania przenoszą dziecko w magiczne światy, pobudzając jego wyobraźnię i kreatywność. Dziecko uczy się myśleć nieszablonowo, rozwiązywać problemy i radzić sobie z emocjami.
- Rozwój języka i mowy: Czytanie to jakby kąpiel w słowach! Dziecko osłuchuje się z bogatym słownictwem, różnymi konstrukcjami gramatycznymi i melodią języka. To wspomaga rozwój mowy, ułatwia naukę czytania i pisania, a w zależności od treści może także poszerzać wiedzę o świecie.
- Kształtowanie wartości: Bajki często niosą ze sobą ważne przesłania np. o dobru, złu, przyjaźni, odwadze. Dzięki nim dziecko uczy się rozróżniać wartości, empatii i wrażliwości na innych.
Czytanie dziecku uczy go także skupienia się. I to z kilku powodów:
- Śledzenie fabuły: Aby zrozumieć historię, dziecko musi skupić się na tym, co czytamy. Musi śledzić wątki, zapamiętywać postacie i wydarzenia. To ćwiczy koncentrację i utrzymywanie uwagi przez dłuższy czas.
- Wizualizacja: Czytając, dziecko tworzy w swojej głowie obrazy, "widzi" opisywane miejsca, bohaterów, sytuacje. To angażuje wyobraźnię, ale też wymaga skupienia, by utrzymać spójność wizualizacji z treścią opowieści.
- Słuchanie ze zrozumieniem: Dziecko uczy się aktywnie słuchać, wyłapywać kluczowe informacje, interpretować emocje i zachowania bohaterów. To rozwija umiejętność koncentracji na odbiorze i analizie treści.
Warto dodać, że czytanie interaktywne, z zadawaniem pytań, rozmową o treści, jeszcze bardziej angażuje dziecko i wspiera rozwój jego skupienia.
Wszystkie te elementy łączą się i uzupełniają jednocześnie. Możemy je jeszcze trochę spotęgować, jeśli do tego wszystkiego postaramy się także o:
- Regularność: Systematyczne czytanie, np. codziennie przed snem, wyrabia w dziecku nawyk skupiania uwagi na jednej czynności przez określony czas. To "trening" koncentracji, który owocuje w przyszłości, np. podczas nauki w szkole. Dzieci zyskują również dodatkowy, stały element dnia, który np. przed snem działa na nie dodatkowo kojąco.
- Ograniczanie bodźców: W czasie czytania eliminujemy inne
rozpraszacze, np. telewizor, telefon, zabawki. Tworzymy spokojną
atmosferę, w której dziecko może skupić się wyłącznie na historii.
Na lekturę niekoniecznie trzeba wybierać znanych autorów, jednak w przypadku tych mniej popularnych dobrze byłoby wcześniej sprawdzić, czy przekazywane w tekście treści na pewno są odpowiednie do wieku naszych pociech.
Warto sięgać zwłaszcza po prawdziwe, papierowe książki. Dla maluchów np. te z obrazkami. Jeśli nie mamy zbyt bogatego zbioru, zawsze można ratować się biblioteką.
Jeżeli sami będziemy czytać, zwłaszcza przed snem, a dzieci nie będą nam "patrzeć przez ramię", możemy również wykorzystać do tego celu telefon lub tablet z przyciemnionym ekranem albo jakiś inny rodzaj czytnika. Wtedy ilość dostępnych dla nas treści będzie wręcz nieograniczona.
Możecie np. skorzystać również z naszego serwisu / kanału.
Dla lepszego efektu warto jednak pamiętać, by takim np. telefonem nie świecić w stronę zasypiających dzieci.
Nie trzeba się przejmować ewentualnym brakiem umiejętności. Jakkolwiek dobra dykcja, czy intonacja głosu może być przydatna, to jednak dzieci wiele wybaczą.
Obiecałem także wspomnieć o jeszcze jednej kwestii.
Co w przypadku kiedy nie mamy wystarczająco dużo czasu?
Możemy wtedy skorzystać ze sprawdzonych serwisów lub kanałów o dobrymi treściami.
Dzieci dziś potrafią świetnie się odnaleźć w świecie elektroniki. Czasem mogą jej nawet nadużywać. Jeśli jednak my wykorzystamy ją z głową i będziemy nasze pociechy nadzorować, to efekt może być podobny.
Przed snem zawsze przede wszystkim polecam czytanie osobiste przez jednego z rodziców, ale w innych chwilach, kiedy chcemy nasze dzieci zająć lub nawet uspokoić możemy wykorzystać audiobooki, nagrania lektorów, czy nawet filmiki na serwisach, choć tu najlepiej z minimalistyczną stroną wizualną. Wtedy dzieci również skupią się na tym co słyszą, uruchomi się ich wyobraźnia, mogą zająć się jakąś inną zabawą, ale nie patrzą w ekran.
Komentarze
Prześlij komentarz